Dzimbowe decoupage i inne...

Mój decoupage, moja pasja, moje zadowolenie, mój czas, moje próby.

Wpisy

  • niedziela, 10 marca 2013
    • Jeszcze raz jajkowe decu.

               Ozdabiałam już trochę styropianowych jajek, jedne wyszły lepiej inne gorzej. Robiłam jaja stojące nadziane na patyki szaszłykowe, ozdobione kolorowymi piórkami i wstążeczkami, czy też siedzące - wstawione do jakiegoś gniazdka, czy podstawki, a także jaja wiszące na tasiemce, ale po raz pierwszy ozdobione jaja ( pisanki-dzimbanki) otrzymały nogi. Stoją sobie na półce i czekają na święta wielkanocne.

      Jajka w niezorganizowanej grupie dumnie stojące na koralikowych nóżkach.

      Jajka decoupage styropianowe

      Dzimbanka z zajączkiem, a może z króliczkiem z wózkiem z piasanką i w dodatku w kwiatach. Duże styropianowe jajko oklejone prawie w całości serwetką.

      Jajko decoupage styropianowe

      Jajko z kurką, kogutem, kwiatkami, kropeczkami, szlaczkami.

      Jajko wielkanocne styropianowe

      Jajko decoupage styropianowe

      Jajko decoupage styropianowe

      Jajko z zajączkami, z motylkami, z kwatkami i coś w rodzaju cieniowania.

      Jajko styropianowe decoupage

      Dwa mniejsze jajka.

      Jajka decoupage styropianowe

      A przy okazji prezentuję doniczkę z naklejonymi motywami. Doniczka wraz z wsadzonymi do niej kwiatami jest fajną wiosenno-świateczną dekoracją okna. Służy już trzeci sezon i trzyma się dobrze, chociaż jest na zewnątrz.

      Doniczka decoupage kaczuszki

      No to do następnego wpisu.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      niedziela, 10 marca 2013 11:04
  • wtorek, 05 marca 2013
    • Decoupagowe rozmaitości.

                  Przy okazji zakupów w Jysk-u natrafiłyśmy z córką na metalową kankę i dzbanek w przystępnej cenie. Jeszcze na metalowych powierzchniach nie robiłam decoupage, ale przecież spróbować można a nawet trzeba. Wybrałyśmy naszą ulubioną serwetkę z motywami lawendy.

      Dzbanek pomalowałam kremową farbą akrylową, po naklejeniu serwetkowych części polakierowałam, ozdobiłam konturówką.

      Dzbanek metalowy

      Dzbanek metalowy

       

      Kanki nie malowałam, serwetkę przykleiłam na fabryczną farbę, polakierowałam. Jak będę u córki latem, to kankę dopracuję, albo może zostanie w takiej formie jak teraz. Zobaczymy.

      Kanka metalowa

       

      A to moje jedne z wcześniejszych decoupage. Zwykłe białe pojemniki na cebulę i czosnek po przeróbce.

      Pojemniki na cebulę i czosnek

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      wtorek, 05 marca 2013 12:05
  • czwartek, 28 lutego 2013
    • Cd. urlopowych decoupage.

      A tu jeszcze kilka popełnionych przeze mnie dekupażowych przedmiotów w zimowe, mroźne dni.

       

      Trochę wiosny w zimowe dni. Butelka jako dekoracja wiosenna.

      butelka wiosenna decoupage

       

      Dzbanek w bratki z kropeczkami.

      dzbanek

       

      Skrzynka na wino wynaleziona w piwnicy.

      skrzynka na wino

       

      Talerzyk dekoracyjny z ulubionymi Filly, oczywiście ulubionymi przez moją wnuczkę, bo moje ulubione to przechowuje się w wyżej demonstrowanej skrzynce.

      talerzyk z Filly

       

      Talerz dekoracyjny. I tu powiało świętami wielkanocnymi.

      talerzyk z kurkami

       

      Tace zrobione przez dziadka jednej z koleżanek starszej wnuczki. Były zwyczajne, z deseczek, aż się prosiły o udekorowanie. Dziewczynki są zadowolone z takiej zmiany.

      decoupage

      decoupage

       

      I to na tyle.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      czwartek, 28 lutego 2013 19:53
  • środa, 27 lutego 2013
    • Decoupagowe meble.

                Przez kilka tygodni pobytu u córki zabierałam się do decoupagowania skrzyni na zabawki.Nie miałam pomysłu na jej odnowienie,ale czas wyjazdu nieuchronnie się zbliża, więc trzeba było się zmobilizować i zabrać się do roboty. Po kilku naradach z córką ustaliłyśmy, jaki mniej więcej ma być kolor skrzyni i jakie serwetki wykorzystać. Wbrew pozorom nie jest to prosta sprawa, bo jak serwetki są odpowiednie, to jest ich za mało, bo skrzynia jest duża i trochę motywów potrzeba. Mimo wstępnego projektu i tak nie ciągnęło mnie do skrzyni ,zabrałam się do lampionów ze słoiczków, talerza i butelki wielkanocnej, a potem wpadło mi w oko krzesełko, za które się ochoczo zabrałam, a po krzesełku przyszła w końcu kolej na.... skrzynię.

      Zaczynam malować. Wcześniej potraktowałam je papierem ściernym.

      Decoupage krzesełko

      Siedzisko i oparcie pozostawiłam białe, a reszta niebieska i pomarańczowa. Na siedzisku poprzyklejałam kwiatki.

      Decoupage krzesełko

      A jak kwiatki na siedzisku, to i na oparciu, a do nich dodałam motylki, a niech tam..

      decoupage krzesełko

      Pomarańczowe nogi jednak mnie drażniły i coś mi tu nie pasowało, więc przemalowałam nogi na kolor niebieski,a listwy wkoło siedziska na pomarańczowo.( na zdjęciu: po pierwszym malowaniu). Zrobiłam na siedzisku i oparciu dzimbowe cieniowanie, czyli trochę gąbką, trochę pędzlem, trochę palcem. Moje palce spełniają w technice decoupagowej bardzo dużą rolę, bo cieniują, wycierają, malują i to nie tylko przedmiot, ale również decoupażystkę, czyli mnie.

      decoupage

      Ale listwy pomarańczowe dalej działały mi na nerwy, więc pokryłam je lakierem do spękań, a następnie pomalowałam jaśniejszym niebieskim. Spękania wyszły mało widoczne,ale są. Ale jeszcze było mi mało, więc dodałam na siedzisku i oparciu niebieskie kropeczki, a na zniszczonym brzegu siedziska namalowałam niebieski szlaczek. I tak wyszło:

      decoupage

      A tu siedzisko w zbliżeniu.

      decoupage

       

      A oto podniszczona skrzynia w pierwszym etapie prac renowacyjnych.

      decoupage

      A tu po malowaniu białą akrylową farbą, niektóre części pomalowane są trzykrotnie, a niektóre dwukrotnie, a nogi są jeszcze dziewicze.

      decoupage

      Część skrzyni pomalowałam na zielono, a na to poszedł spękacz jednoskładnikowy. Na bokach skrzyni pomalowałam zieloną farbą trochę zwichrowane koła i też dałam spękacz.Powierzchnia pod różyczki została pomalowana na kolor kremowy.

      decoupage

      Tu skrzynia już ze spękaniami, schnie, a ja wydzieram i wycinam różyczki.

      decoupage

      Oj, zagęściło się na skrzyni.

      decoupage

      Potem przyszła pora na klapę skrzyni, boki, no i oczywiście nóżki. Kremowa farba, czego na fotce nie widać, ma na każdej części skrzyni inny odcień, bo trudno mi było identyczną farbę dorobić. Mimo tego córce skrzynia się podoba i wnuczkom też.

      Po takiej zmianie to producent z Ikei miałby pewnie problem z rozpoznaniem swojego produktu, chyba, że zajrzałby do środka, bo tam zostało po staremu.

      decoupage

      A tu już skrzynia na swoim miejscu. Myślę, że zabawkom wnuczki będzie w niej dobrze.

      decoupage

      Była to krótka historia moich decoupagowych zmagań.

      Pozdrawiam ewentualnych oglądaczy.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      środa, 27 lutego 2013 17:11
  • wtorek, 19 lutego 2013
    • Urlopowe decoupage.

      W zimowe ponure dni nie ma się chęci na opuszczenie ciepłego domu, więc trzeba się czymś zająć, najlepiej tym, co najbardziej lubi się robić. I nie ma nic do rzeczy,że przebywa się na urlopie u córki. Wnuczki zamówiły sobie pudełka i puszki i to nie tylko dla siebie, ale również dla swoich koleżanek.Więc zabrałam się ochoczo do pracy, zrobiłam zamówione przez wnuczki przedmioty, a przy okazji córce też coś się dostało.

      A to karton z ulubionymi przez wnuczkę Filly, z wypisanymi imionami, które ja nie mogę zapamiętać, a wnuczka zna wszystkie.

      Karton po butach decoupage

      Karton z kotkami na pokrywie, a dół pokryłam serwetką w maki, dodałam trochę ozdób zrobionych konturówką.

      Karton po butach decoupage

      Następny karton z Filly.

      Karton po butach decoupage

      Wesołe puszki decoupagowe.

      Puszki decoupage.

      A dla córki wymodziłam karton, który przypomina raczej tort czekoladowy. Nie był to zamierzony projekt, tak mi po prostu słodko wyszło.

      Karton po butach decoupage

      Szkatułki w stylu afrykańskim. Pierwotnie były zrobione w stylu ludowym, ale nadeszła pora na zmianę wizerunku.

      Szkatułki afrykańskie decoupage.

      Puszki decoupage, również afrykańskie.

      Puszki decoupage.

      A to świecznik wykonany podczas mojego poprzedniego pobytu u córki.Jest to drewniany stary zniszczony świecznik, który po dekoracji decoupagowej wygląda całkiem nieźle.

      świecznik afrykański decoupage.

      Pobyt w górach przerwał moje zabawy decoupagowe. Spacery po górskiej okolicy sprawiają mi wiele przyjemności, zarówno w okresie zimowym, jak i w okresie letnim.

      Zimowa wędrówka

      Zimowa okolica.

      Góry w zimowej szacie.


      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Urlopowe decoupage.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      wtorek, 19 lutego 2013 11:15
  • piątek, 01 lutego 2013
    • Ale jaja.

      Siedzę sobie i robię jaja, oczywiście ich nie znoszę, ale maluję, naklejam i lakieruję. Pisanki, kraszanki, dzimbanki (jakby je nie nazwać) - wszystkie zdobią nasze koszyczki wielkanocne i stoły. A propos koszyczka, podjęłam próby z papierową wikliną, więc kręcę, tzn. nie kręcę z tą wikliną, tylko kręcę papierowe rurki, cieńsze, grubsze, bo nie mam jeszcze wprawy,  a z nich wyplotłam z wielkim mozołem koszyczek. Ale co ja tutaj plotę, po prostu pokażę te moje wypleciny.

      Koszyczek z papierowej wikliny.

      Koszyczek z gazety, pomalowany akrylową farbą i polakierowany. Zakończenie koszyka niezbyt wyjściowe, ale za to pałąk z uplecionego warkocza.

      A poniżej jajkowe ozdoby.

      Jajka decoupagowe.

       

      Jajka decoupagowe.

       

      Jajka decoupagowe.

       

      Jajka decoupagowe.

       

      Jajka decoupagowe.

       

      Jajka decoupagowe.

      I to na tyle.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      piątek, 01 lutego 2013 17:20
  • poniedziałek, 14 stycznia 2013
    • Decoupagowa biżuteria.

          Któregoś razu córka zapragnęła mieć oryginalne korale. A ja na to jak na loto. Dla mnie to nowe wyzwanie. Postanowiłam obrobić je szydełkowym ściegiem, ale niestety nie bardzo mi to wychodziło, więc zdecydowałam się je zrobić w technice decoupage. Pierwsze moje korale, to korale z motywem bzu, bo akurat córce taka kolorystyka pasowała do nowej sukienki. Są to proste korale, kilka korali oklejonych, kilka gotowych ( z taniego sklepu), a wszystkie nanizane na rzemyczek. Córka była zachwycona, a ja nabrałam chęci na kolejne "produkcje". Praca przy koralach nie jest prosta, malowanie, naklejanie,szlifowanie ,lakierowanie na tych drobnych kuleczkach to jest dopiero jazda. Po próbie na koralach popełniłam kolczyki i bransoletki. Mam jeszcze trochę kulek i sześcianów pomalowanych podkładem, ale jak na razie nie mam na nie pomysłu, więc grzecznie czekają w pudełku na swoją kolej.

      Korale z kwiatem bzu.

      Decoupage korale

       

      Kolczyki decoupage i bransoletka we wzory kawy.

      Biżuteria decoupage.

       

      Korale decoupage we wzory kawy, do kompletu z bransoletką i kolczykami.

      Korale decoupage

       

      Bransoletka i korale ze spękaniami i różami.

      Biżuteria decoupage.

       

      Kolczyki decoupage do wyżej prezentowanego kompletu.

      Kolczyki decoupage.

       

      Bransoletka decoupage z motywem kamieni.

      Bransoletka decoupage.

       

      Korale decoupage z motywem kamieni.

      Korale decoupage.

       

      A na deser, pewnie nikomu nie zaszkodzi, mój talerzyk zrobiony ze spękaczem dwuskładnikowym. Spękania wyszły mi delikatniejsze niż poprzednio, ale to jeszcze nie to.

      Decoupage talerzyk.

      Dzięki za odwiedziny.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (1) Pokaż komentarze do wpisu „Decoupagowa biżuteria.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 14 stycznia 2013 20:31
  • piątek, 11 stycznia 2013
    • Butelka inaczej.

                                    Zainspirował mnie kształt butelki i postanowiłam ją ozdobić inaczej. Ubrałam ją w stylizowany strój ludowy. Wykorzystałam elementy z kilku serwetek, podmalowałam, konturówką zrobiłam kropkowane szlaczki i na koniec przykleiłam koraliki. Miałam sporo zabawy z wycinaniem i przyklejaniem drobnych elementów, zeszło mi na to sporo czasu, ale w taką pluchę nie chce się wyjść z domu, więc można zająć się tym, co sprawia zadowolenie i w miarę wychodzi. W międzyczasie na kolejny talerzyk nałożyłam preparaty spękacza dwuskładnikowego, biorąc pod uwagę radę z komentarza do mojego poprzedniego wpisu. Efekt ostateczny jest dla mnie niczym loteria, wyjdzie, albo nie wyjdzie. Zobaczymy.

      Butelka decoupage.

      Dziękuję za odwiedziny i za ewentualne komentarze.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      piątek, 11 stycznia 2013 14:21
  • wtorek, 08 stycznia 2013
    • Nie pękam.

               Zrobiłam kolejne podejście do spękacza dwuskładnikowego. Szklany talerzyk pomalowałam pierwszym składnikiem spękacza, kilkakrotnie sprawdzałam, czy to jest na pewno nr 1,  potem jak pierwszy zatracił mleczną barwę i zrobił się przeźroczysty (wyczytałam w internecie), położyłam szerokim pędzlem spękacz nr 2.  Po wyschnięciu (dwie doby) wypełniłam spękania, nakleiłam motyw, trochę pocieniowałam, na to lakier i gotowe "dzieło". Liczyłam, że wyjdą mi piękne i delikatne spękania, ale moje spękania przypominają  popękaną ziemię, której przez rok nie zrosił żaden deszcz. Ale się pocieszam mówiąc do siebie: " Nie pękaj Dzimbusiu (trochę się dopieszczę), może ci kiedyś wyjdą ładne spękania". I tego się będę trzymać.

      A to mój wytwór:

      Talerzyk decoupage.

      W międzyczasie, kiedy sechł na talerzyku spękacz, dokończyłam zaczęte jakiś czas temu butelki. I tu popracowałam z czarną farbą mozolnie odrysowując wzór i domalowując czarne tło. Trochę było jazdy bez trzymanki, ale z rezultatu jestem zadowolona. Tak wystrojone butelki idą na półkę towarzyszyć innym. Robię je dla wprawy, dla ozdoby i  po prostu dla "mienia", skoro innego mienia nie posiadam, chyba że zaliczę tutaj mój ślubny skarb o wadze powyżej 130 kg.

      Butelki decoupage.

      A poniżej biało-czarna butelka z elementami czerwonymi. Zrobiłam jej sesję fotograficzną niczym sławnej modelce. Zastosowana serwetka z czarnymi motywami długo leżakowała w pudełku i czekała, czy w końcu coś przyozdobi, obawiając się, że może być przeznaczona do wycierania buziaków po posiłku. Z ozdobienia butelki jestem zadowolona. Ostatnio moja córka, oglądając moje wytwory, stwierdziła z podziwem: - "Mamo, ale się posuwasz ". Zabrzmiało to, jak zabrzmiało, a dotyczyło postępów w decoupage...,  no bo w latkach, to każdy się posuwa.

      Butelka decoupage.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (3) Pokaż komentarze do wpisu „Nie pękam.”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 stycznia 2013 18:02
  • piątek, 04 stycznia 2013
    • Prezentowe obustronne deseczki ozdobne.

                 Jeszcze jedno lakierowanie i deseczki będą gotowe. Zrobiłam deseczki obustronnie, bo po pierwsze, kupiłam w tanim sklepie niezbyt ładne deseczki ze smugami i sękami, a po drugie, zaprzyjaźniona gospodyni wczasowiska będzie miała możliwość wyboru strony deseczki według swojego gustu, bo nie wiem, czy polski folklor będzie jej się podobał.

      Deseczka ozdobna na ludowo - decoupage. Tu się sporo nawycinałam, a w dodatku przy lakierowaniu trochę rozmazały mi się kolory i musiałam podmalowywać i tło i wycianankę.

      Deseczka ozdobna.

      Druga strona pierwszej deseczki - to krowa, jakby prosto z gospodarstwa i dla ozdoby różyczki.

      Deseczka ozdobna.

      Druga deseczka ozdobna na ludowo - decoupage. Wykorzystałam elementy z dwóch serwetek.

      Deseczka ozdobna.

      Deseczka ozdobna z moim ulubionym kucharzem, fajnie się komponuje z moimi słoikami z tym motywem. Kanty wymalowałam na brązowo i przykleiłam na brzegach szlaczek z serwetki.Niestety nie starczyło mi szlaczka na całą deseczkę, więc ratowałam się gałązkami ziół.

      .Deseczka ozdobna.

      Druga strona drugiej ludowej deseczki jest ziołowa. Spękacz jednoskładnikowy przykrył defekty deski. Kanty pomalowałam na zielono, pasują więc i do tej strony deski i do strony ludowej.

      Deseczka ozdobna.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (0)
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      weranja47
      Czas publikacji:
      piątek, 04 stycznia 2013 11:39

Kalendarz

Sierpień 2017

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Kanał informacyjny

Flag Counter